Admin-hela_z_wesela |
Wysłany: Pon 20:24, 19 Cze 2006 Temat postu: |
|
A najbardziej podoba mi się, kiedy w jakiejś komedii, gangsterzy sa pokazani jako wrażliwi ludzie, rozumiejący ból innych, wierzący i praktykujący, przy czym wspomagajacy akcje charytatywne.
Normalnie marzenie.
Robin Hood.
A co do przekleństw u dziewczyn, to macie rację. Rzeczywiście większąć chce pokazac jakie to są:
waznę, mądre, odważne, sprytne.
uwielbiam je.
xD
Z poważaniem:
hela_z_wesela |
|
Admin-Falka |
Wysłany: Czw 20:18, 08 Cze 2006 Temat postu: |
|
Właściwie to nie powinno się przeklinać. Czasami słyszę chłopaków, którzy zamiast przecinków uzywają wulgaryzmów. Masakra. A że się jakoś przyjęło... W ogóle Heluś jest tyle stereotypów dookoła, na przykład to, że kobiety powinny gotować, prać, sprzątać i podawać meżowi kapcie. Kretyństwo, nie?
Justyś, dlaczego ty lubisz wtorki? Ja wtorków nie znoszę, mam tak zawalony wtorek zawsze, że aż szok Ale piątek to już co innego:)
Ale języki obce są fajne:) Przynajmniej ja je lubię
Jak czytam opisy w tym dziale to sobie uświadamiam, że nie ma dwóch jednakowych osób. Piękne, prawda? |
|
Admin-BlackAngel |
Wysłany: Wto 19:45, 06 Cze 2006 Temat postu: BlackAngel... Anioł? |
|
To ja może przepisze wam moją "pracę" na polski, z której dostałam 5...
CHARAKTERYSTYKA WŁASNEJ OSOBY...
Mam na imie Justyna i mam 14 lat.
Mam długie, brązowe włosy i takiego samego koloru oczy. Malinowe, pełne usta i delkikatne rysy twarzy. Często ubieram się w spodnie i kurtki jeansowe.
Jestem zwariowana i "śmieszna", ale pomimo to odpowiedzialna. Uważam, że można na mnie liczyć w każdej sytuacji. Jestem ustępliwa i opiekuńcza.
Owe cechy popieram tóżnymi sytuacjiami. Jestem zwariowana i "śmieszna" ponieważ czasami mam niepochamowane napady niekontrolowanego śmiechu, którym "zarażam" innych. Odpowiedzialność charteryzuje posiadanie miniakturowego królika, jakim jest mój podopieczny. Zawsze można na mnie liczyć, popieram tę cechę pomaganiem koleżankom, w rozwiązywaniu problemów. Ustępliwa i oopiekuńcza jestem zdecydowanie. Lubię zajmować się dziećmi i często to ja pierwsza wyciągam ręke gdy pokłucę się z przyjaciółką.
Koniec...
Pozostałe cechy ...
-Złośliwa...-Tak, zdecydowanie. Ale to zależy od mojego humoru, nastawienia do danego osobnika i stopnia w jakim ten ktoś mnie rozwścieczył.
-Nieśmiała...-Of korz , szczególnie jeśli chodzi o chłopaków ! Nigdy nie miałam chłopaka, nawet nigdy nikt nie dotknął moich ust (chyba, że w przeczkolu, ale to inna bajka ). Można rzec, że jestem nietykalna, ale wtedy mija się z prawdą. Wystarczy spojrzeć w głąb mojej duszy...
-Wstydliwa, jeśli chodzi o nieznajomych...-Nie potrafię zagadać do jakiejś osoby. Wolę zamknąć się w sobie i nie wychylać. "Bo tak łatwiej"...
-Odpowiedzialna...-Jak już wspomniałam wcześniej, lubię opiekować się dziećmi. Ale najchętniej rocznymi, są słodkie i śmiesznie się śmieją. A starsze? Wymuszają lalki, samochodziki i bóg wie co jeszcze...
-Spokojna...-Nie daje się ponieść emocją. Zamykam oczy i licze do dziesięciu. Chyba, że mam okres, wtedy wrzeszcze na wszystko co się da, łącznie z moim rocznym (w sierpniu skończy 1 rok ) króliczkiem Niuńkiem.
"Oddaje siebie innych, nie oczekując niczego w zamian..."
Lubię:Truskawki, jazdę na rowerze, malowanie, piątki i wtorki.
Nie lubie:Siarczystego przeklinania dziewczyn, alkoholu, tytoniu.
Uwielbiam:Blondynów...zaraz, zaraz. Przecież jestem feministką ...
Nienawidze:Narkotyków, niby "przyjaciółek", wyrzywania się na młodszych i zwierzętach, bicia, szpinaku, czwartku i języków obcych...
Kocham:Całą moją rodzinę, pomimo jej wielu wad; pisanie opowiadań i wierszy; zwięrzęta; Sztukę.
Szanuję:Wszystkich. Ponieważ każda istota, przedmiot, widok jest wart szacunku.
Hobby:Nie mam swoistego hobby, ewentualnie czytanie opowiadań i siedzenie godzinami przed monitorem komputera, ale to już chyba nałóg (słownik...ehem) ...
Nie toleruję:Czy ja czegoś nie toleruję? Nie, raczej nie...
Motto:Zanim świat zniknie, zanim ludzie rozszarpią swe dusze. Ty przez życie idź z uśmiechem i nie zakładaj nigdy maski męczennika. A jeśli najdzie Cię pokusa, na włożenie drugiej skóry pod pretekstem "gorzej być nie może", zgłoś się do mnie. Opowiem Ci bajkę, o tym, że szesnastolatkowe siedzą na dworcu i grzebią w śmietnikach, że w Afryce małe dzieci nie mają co jeść, że konie przewożone na rzeź, umierają w ciężarówkach z wyczerpania, braku wody i taranowane przez innych przedstawicieli swojego gatunku. Więc nie załamuj się tylko unieś głowę wysoko nad chmury i powiedz, że potrafisz przezwyciążyć zło...
A ja będę czekać i patrzeć, pomagać i wspierać.
Ale zacznij...
Pozdrawiam,
BlackAngel... |
|